niedziela, 15 grudnia 2013

dziwne uczucie

Ostatnio rozmawiając na fejsie  z koleżanką z liceum zaproponowałam spotkanie. Zgodziła się, choć zaproponowała od razu większe grono-było nas kiedyś 5.Początkowo miał to być piątek,ale jedna z moich koleżanek przyjeżdżała wtedy do domu koło 20/21 więc wstępnie przeniosłyśmy spotkanie na sobotę...spotkanie się odbyło, szkoda tylko, że nie ze mną :) Przed chwilą zobaczyłam, że jedna z moich koleżanek udostępniła zdjęcie właśnie z dzisiejszego spotkania. Dziwne uczucie. Przez chwilę było mi przykro, ale teraz już właściwie nawet nie. Coś kiedyś było między nami,ale się wypaliło w połowie 2 klasy  liceum gdy dość mocno przeżywałam 'rozstanie' z pewnym chłopakiem. Chciałam podtrzymać kontakt,choć po tak długim czasie nie wiem czy to dobre słowo, może lepszym by było- odnowić? chyba jednak się nie udało. W sumie płakać nie będę. Teraz jestem na studiach, inne środowisko, inni znajomi, może nawet lepsi..? Przykro mi, że nasza znajomość urwała się wtedy w taki głupi sposób,choć teraz wiem, że skoro nie mogłam liczyć na ich wsparcie wtedy,to i w późniejszym czasie, w większych problemach i nawet teraz nie mogłabym na nie liczyć. Chyba nawet wcześniej też tak było, ale tego nie zauważałam. One trzymały się razem we 4, ja byłam na tzw doczepkę. Ehhh.... jakoś mało optymistycznie zaczynam skrobanie na bloggerze..:P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz