Jeśli ktoś czyta newsy o gwiazdach zapewne wie,że Małgorzata Rozenek -znana głównie z udziału w produkcji TVN ,, Perfekcyjna pani domu'' powiększyła sobie usta. Plotka głosi, że zrobiła to dla swojego obecnego chłopaka- Radosława Majdana. Ja się tylko zapytam... Czy tylko ja powoli zaczynam się czuć jak w akwarium, skoro wokół znajduje się coraz więcej ludzkich glonojadów??????
To już powoli jakaś inwazja tych stworzonek...Piękno naturalne czy podrasowane makijażem to już naprawdę za mało?
Moje (nie)zwykłe przemyślenia
wtorek, 12 sierpnia 2014
niedziela, 13 lipca 2014
Wakacje
OK,zdane :D Zdane,zakute i zapomniane. A właściwie wcale niezapomniane,bo chyba do końca życia będę pamiętać schematy głosek polskich po hurtowej ilości popraw do jakich musiałam przystąpić...Kto u licha wymyślił zaliczanie kolokwiów po udzieleniu 100% poprawnych odpowiedzi?! Chyba nie powinnam się tym teraz przejmować, do tego tematu powrócę w pażdzierniku. Teraz prawie 3 miesiące zasłużonego relaksu... :) :) :)
niedziela, 8 czerwca 2014
Studiowanie
Minął prawie cały rok, odkąd zaczęłam studiować...ale ten czas leci...:)
Powiem szczerze, że jestem bardzo rozczarowana, inaczej sobie to wszystko wyobrażałam. Chciałam się uczyć czegoś, co pomoże mi w procesie nauczania innych ludzi,a w zamian za to, uczę się kompletnych głupot, rzeczy zupełnie niepotrzebnych w czymkolwiek, nie mówiąc już w ogóle o przygotowaniu zawodowym...odbyłam już praktyki nie mając żadnego pojęcia jak uzupełniać dzienniczek, rok (prawie) zakończyłam bez jakiejś szczególnie ważnej wiedzy. Tak bardzo liczyłam na to, że się dowiem czegoś nowego, ciekawego...:( Jeśli zdam(są z tym problemy,pierwszy raz w moim życiu) to we wrześniu idę koniecznie na wolontariat do przedszkola. Zawsze we wrześniu potrzeba kogoś do pomocy przy dzieciach,więc nie dość że się w końcu czegoś nauczę, to jeszcze będę miała doświadczenie zawodowe :) A i z dziećmi będę mogła spędzić czas :D same plusy :)
Hmm..ale najpierw powinnam się wziąć do nauki, sesja się sama nie zaliczy(a szkoda...) :P
Powiem szczerze, że jestem bardzo rozczarowana, inaczej sobie to wszystko wyobrażałam. Chciałam się uczyć czegoś, co pomoże mi w procesie nauczania innych ludzi,a w zamian za to, uczę się kompletnych głupot, rzeczy zupełnie niepotrzebnych w czymkolwiek, nie mówiąc już w ogóle o przygotowaniu zawodowym...odbyłam już praktyki nie mając żadnego pojęcia jak uzupełniać dzienniczek, rok (prawie) zakończyłam bez jakiejś szczególnie ważnej wiedzy. Tak bardzo liczyłam na to, że się dowiem czegoś nowego, ciekawego...:( Jeśli zdam(są z tym problemy,pierwszy raz w moim życiu) to we wrześniu idę koniecznie na wolontariat do przedszkola. Zawsze we wrześniu potrzeba kogoś do pomocy przy dzieciach,więc nie dość że się w końcu czegoś nauczę, to jeszcze będę miała doświadczenie zawodowe :) A i z dziećmi będę mogła spędzić czas :D same plusy :)
Hmm..ale najpierw powinnam się wziąć do nauki, sesja się sama nie zaliczy(a szkoda...) :P
środa, 26 lutego 2014
niedziela, 16 lutego 2014
Miłości czas
Czy luty wszystkim kojarzy się z miłością i walentynkami? Mi osobiście raczej z zimnem, śniegiem i mrozami :P Dzięki Bogu luty w tym roku jest ciepły <3 Może to podsyciło falę gorących emocji związanych z walentynkami..?:) Ja chyba 'nie czuję' tego święta, jakoś ono do mnie nie przemawia...mam wrażenie, że zostało wymyślone, by floryści, sklepy papiernicze i oczywiście restauracje mogły zarobić. OK, ktoś powie -nie ma chłopaka, więc dlatego tak mówi.Faktycznie,będąc w związku przyjęłabym różę od swojego faceta, ale chyba wolałabym jednak spędzić ten dzień normalnie w domu. Wydaje mi się,że Walentynki wywierają sporą presję na wszystkich sparowanych, trzeba kupić różę, zjeść wspólną kolację, bo 'tak wypada'. A czemu u licha wszystko wypada akurat w ten dzień? Czemu nie wypada pójść na randkę 7 października, tylko akurat 14 lutego...Po co to całe zamieszanie? Przecież miłość to uczucie, które trwa cały czas, więc święto miłości praktyczne powinno trwać właśnie cały czas,nie tylko w ten jeden dzień :) Ciekawe,czy gdy spotkam odpowiednią osobę też będę tak mówić i nie ulegnę presji święta zakochanych... :)
niedziela, 9 lutego 2014
Filmowe wieczory
Po sesji! Wszystko zaliczone, indeks prawie uzupełniony...żyć nie umierać! :) Choć w sumie chyba właśnie mam ochotę na tę drugą opcję...chciałam ponadrabiać zaległości filmowe, jednak właśnie się zniechęciłam o oglądania czegokolwiek. Czy tylko mnie tak drażnią idealni ludzie przedstawiani w filmach i serialach? Wszystkie aktorki są wiecznie uśmiechnięte, wypoczęte, mają perfekcyjny makijaż i fryzury, ich piersi mają idealny rozmiar,pośladki są krągłe, sylwetki wysportowane, aktorzy z kolei mają świetnie poukładane włosy, zadbaną skórę, zawsze czyste buty i dobrze wyprasowane koszule, ich ciała są cudownie wyrzeźbione na siłowni...wszystko pięknie i cudownie,tylko czy to jest prawdziwe? Na ulicy niestety(a może właśnie stety) jakoś nie widuje tak wspaniałych i cudownych ludzi. Taaak, wiem, że nad wyglądem aktorów pracuje cały sztab osób do poprawy wszelkich mankamentów, ale tak perfekcyjni ludzie przecież nie istnieją. Nabawiłam się przez nich kompleksów i podejrzewam, że nie tylko ja . Czy nie byłoby sprawiedliwiej pokazywać ludzi prawdziwych, takimi jacy są? Niby przyjemnie się ogląda ideały,ale to wyzwala w człowieku niepotrzebną chęć dorównywania i dążenia do wyższości( tak, Ameryki nie odkryłam, Adler dawno mnie w tym wyprzedził). Po co tak? Czy niewystarczająco ciężko żyje się teraz człowiekowi na świecie?
sobota, 18 stycznia 2014
gwałtowny koniec
Niestety, jestem wieelką sierotą jeśli chodzi o sprawy motoryki i pragnę poinformować, że dnia 6.12.13. mój laptop wyzionął ducha :( Żeby to jeszcze był zgon naturalny...a to ja go zabiłam! Niestety ucząc się przy komputerze niechcący wylałam na niego cały kubek herbaty... Monitor zgasł i do tej pory oczu nie otworzył. Dzięki bogu mam już nowy( jakoś na studiach trzeba funkcjonować, zaręczam, że bez tego oto sprzętu jest to niestety niemożliwe), ale bardzo brakuje mi starego :( Tam miałam wszystkie zdjęcia z wakacji i innych okazji, wszelkie notatki z ćwiczeń i wykładów,prezentacje itd...Myślicie, że da się to jakoś odzyskać??? Ehh znów mam łzy w oczach, kiedy o tym myśle. Normalnie czuję się jak zabójca ;p
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

